wtorek, 12 marca 2013

Pa!

Hejka kochani! Wiem, że już dawno nie pisałam i...już więcej nie napiszę... :( Kończę z tym blogiem ;( Ale nie martwcie się! Zakładam nowego! Ten blog jest tylko livestylowy, a ja chciała bym mieć bloga modowo - livestylowego! No to go założyłam! Mam nadzieję, że nie sprawi wam to różnicy czy to będzie ten czy inny blog! Zachęcam do obserwowania mojego nowego bloga, bo musicie wiedzieć, że im więcej osób będzie mnie obserwowało, ym ja będę miała większą motywację, tym częstsze i dłuższe posty! Wieć nie będę się tu wam rozpisywać! Jednym słowem - Do zobaczenia na nowym blogu! Adres bloga To tyle!
Pa :*
M.

czwartek, 10 stycznia 2013

Straszne kilka sekund mojego życia...

Hej! Jak tam u was? Bo u mnie nie za fajnie... ;( Już od paru dni leżę w łóżku już od paru dni z bardzo bolącą ręką. A, no tak, może bym wam wytłumaczyła co stało się z tą moją ręką. No więc tak. Na podwórku jest strasznie ślisko, co już pewnie zdążyliście zauważyć. :) Jest też warstwa śniegu która sprawia, że zamarznięte kałuże są niezauważalne.
Był wieczór. Było już ciemno. Wracałam sobie od babci. Jej podwórko wyłożone jest kostką brukową, która w kilu miejscach trochę się zapadła, tworząc dołki, do którego spływa woda. Gdy jest mróz ta woda zamarza i powstaje naturalne "lodowisko". Jeden z tych dołków był akurat tam gdzie szłam. Na podwórku u babci było bardzo ciemno. Szłam skupiona na swoich myślach gdy nagle... poczułam, że tracę równowagę. Potem nie pamiętam co się stało. Czułam, że nagle uderzam bokiem i lewą ręką o ziemię. Po paru sekundach odwróciłam się i zobaczyłam nad sobą mamę która stałam przestraszona. Poczułam straszny bul w lewej ręce. Pierwsza myśl jaka przyszła mi do głowy to "złamana". Myślałam: " Złamana! O nie! A ja za dwa tygodnie jadę w góry na narty! Chyba nici z wyjazdu..." Mama pomogła mi się podnieść. Gdy wstałam od razu sprawdziłam czy mogę rusza ręką i ... uff na szczęście mogę! Nie złamana! Ale czy czy przestanie boleć do wyjazdu?! Potem poszłam do domu. Gdy tylko zaszłam, mama zaczęła mi smarować tą rękę różnymi śmierdzącymi maściami i zrobiła zimny okład. Na drugi dzień nie poszłam do szkoły. :) Potem był weekend.

Ręka okazała się tylko porządnie, BARDZO porządnie pobita.

Ten cały upadek trwał tak krótko, że nawet nie do końca zdążyłam zrozumieć co się dzieje. A gdybym tak upadła ma głowę... Co by się stało?

Teraz już czuję się lepiej, a ręka zaczyna odpuszczać. Już wiem, że do wyjazdu wyzdrowieję.
LoVE

wtorek, 8 stycznia 2013

Wigilia

Cześć! Znów dawno nie pisałam! Nawet nie złożyłam wam życzeń Bożonarodzeniowych! Nie złożyłam wam też życzeń z okazji nowego roku! Przepraszam ale naprawdę nie miałam czasu! A od Bożego Narodzenia do Sylwestra nie miałam dostępu do internetu. A więc nie mogłam nic napisać. A potem przez kolejny tydzień byłam u babci gdzie nie ma internetu. Gdy zaczęła się szkoła to była "nawałnica" kartkówek i sprawdzianów. Ale w końcu mam czas i dzisiaj nadrobię moje zaległości. Myślę, że nie ma najmniejszego sensu aby składać wam życzenia z okazji świąt Bożego Narodzenia. :D  Ale coś na temat Sylwestra i nowego roku mogę napisać.

 Mój sylwester minął super! Spędziłam go z rodzicami i z koleżankami M. i I. i kolegą K. Byłam na wynajętej dla nas na całego sylwestra agroturystyce. Bawiłam się świetnie! Ale bardziej szczegółowo opiszę wam mój sylwester w innym poście. Wstawię wtedy też zdięcia z imprezy. A jak minęła wasza impreza Sylwestrowa? Piszcie w komentarzach. :)

ŻYCZĘ WAM UDANEGO NOWEGO ROKU I SPEŁNIENIA WSZYSTKICH MARZEŃ W ROKU 2013.

A teraz troszkę(bardzo) bardziej cofniemy się w czasie. Opowiem wam teraz o mojej Wigilii i Bożym Narodzeniu. Wigilię spędzałam w kilku miejscach. Rano byłam w domu. O godzinie 14 poszłam do babci i tam przede wszystkim spędziłam święta. Dostałam wspaniałe prezenty. Ale nie będę ich wymieniać bo to było by głupie. Potem o jakiejś 19 pojechałam do mojej babci mieszkającej 100 km od mojego miasta. I tam spędziłam resztę świąt. I to już całe moje święta. Bardziej ich opisywać nie będę bo nie ma co.

Niestety znalazłam tylko jedne zdjęcie z Wigilii na którym jestem tylko ja. Jeżeli chcecie dowiedzieć się więcej o moich świętach to zapraszam na mój kanał na YouTube. MajkaGxD A oto jest zdjęcie z Wigilii:

czwartek, 13 grudnia 2012

zima i Mikołajki

Siemka! Ale za oknem jest pięknie! Śnieg ciągle pada i pada... Baz chwili przerwy. Zima jest taka malownicza! Taka fajna! A po za tym można się porzucać śnieżkami i kogoś umyć śniegiem! ;) I pójść z moją BFF Julką na sanki. I w końcu będę częściej dodawać posty bo jest o czym pisać i z czego zdięcia robić! I ogólnie jest fajnie! A co najważniejsze w zimie, że można w końcu jeździć na nartach! I na łyżwach! I na biegówkach! Super! Bardzo lubię sporty zimowe! Ja ogólnie lubię sport ale nienawidzę w-f! Masakra! Totalna masakra! Może i mam dobre oceny ale go nie cierpię! Na przykład po co mi jest odbijanie sposobem dolnym z siatki!? Tylko od tego strasznie bolą ręce i jeszcze sprawdzian z tego będzie! Co dostanę?! 1 czy 2? A może stanie się cud i dostanę 3?! Ale lubię w-f jak mamy przewroty czy coś w tym stylu, bo lubię gimnastykę. :) A po za tym to sama masakra! A wracając do tematu zimy to NIEDŁUGO MAMY ŚWIĘTA!!! Już były Mikołajki a za troszkę ponad tydzień Boże narodzenie! Super! Ale o tym już w innym poście... Dobra to ja wracam się uczyć do testu z histy... ;( Nuda straszna! Hades był........ bla bla bla!!!! Po co to!? Nie wiem! Nie ważne! Muszę się uczyć. :-/
A oto kilka fotek z zimowego spacerku!





A to są moje prezenty Mikołajkowe :) 



Jeszcze tylko taka informacja!!!!! Jeszcze o tym nie pisałam ale mam konto na youtube. Znajdziecie mnie pod nazwą MajkaGxD Zapraszam do SUBSKRYBACJI mojego kanału!!!! :)


Pa pa! LoVe!!!

środa, 5 grudnia 2012

Zwariowany tydzień!

Cześć! Sorki, że tak długo nie pisałam, ale miałam zwariowane dwa tygodnie. Po chorobie miałam straszne zaległości w nauce. Gdy mnie nie było codziennie był jakiś sprawdzian albo kartkówka! (a ja jestem w V klasie!!!) A oczywiście to nie wszystko w tym temacie. Okazało się, że oprócz zaległych kartkówek przybyły jeszcze zapowiedziane wcześniej!!! No więc byłam załadowana nauką! I tak miną mi pierwszy tydzień. MASAKRA!
Drugi tydzień już był lepszy miałam już tylko jeden sprawdzian. Tak właściwie to był to rozrywkowy tydzień ale jednak wciąż brakowało mi czasu.
W poniedziałek szykowałam się do dyski którą miałam w czwartek.
We wtorek szłam z klasą do kina.
W środę wymyśliłam, że zrobię imprezkę andrzejkową więc zaczęłam przygotowania do niej.
W czwartek, jak już pisałam, miałam świetną klasową dyskotekę. Wszystko było by normalnie(chociaż nie wiem czy u nas na dysce może być normalnie o czym opowiada wam mój poprzedni post) gdyby nie taka jedna mała awaryjka. Gdy normalnie tańczyliśmy sobie do Gangam Style - Psy gdy nagle usłyszałam huk. Pierwsza myśl jaka przyszła mi do głowy to pęknięty balon, ale w chwili gdy o tym pomyślałam dotknął mnie kawałek szkła. Natychmiast odwróciłam się i zobaczyłam, że na podłodze leży pełno pokruszonego szkła. Na początku nie wiedziałam co to jest. Czy to szybka wyleciała z antyramy czy co? Ale po jakiś dwóch minutach przerażającej ciszy wszyscy przebudzili się z amoku i zaczęli ze sobą rozmawiać. I wtedy ogarnęłam, że to wybuchła świetlówka. I to był już koniec dyskoteki.
W piątek miałam tą imprezkę andrzejkową. Była naprawdę suuuper! Zaprosiłam na nią pięć osób. Trzy dziewczyny A. J. Z. i dwóch chłopaków M. i P. Trwała ona pięć godzin i była świetna! Byliśmy sami w domu! :)  Przez ani chwilę nie było nudno!
W sobotę byłam z moją koleżanką A. u kolegi M. Było fajnie!
Niedziela była już normalna.
Więc dopiero dzisiaj mam czas coś napisać. A OTO MÓJ OUTFIT NA DYSKĘ:




bluzka - kylie, rurki - H&M, szaliczek - allegro

LoVe

środa, 14 listopada 2012

disease ;(

Siemka! Jak tam u was! Bo u mnie nie za fajnie... ;( Od trzech dni leżę w łóżku i przypominam nieboszczyka. :) Mam wirusówkę i strasznie źle się czuję! Mam takie osłabienie, że się w głowie nie mieści! Ledwo co udaje mi się pisać! Chciałam napisać ten post już wcześniej, ale jeszcze wczoraj byłam w stanie tylko napić się wody i...LEŻEĆ! Masakra! A za oknem świeci słońce( co się u nas jesienią rzaaaadko zdarza)! A ja mam w planach teledysk! A pogoda akurat dopisuje! No cóż...mam pecha! Mam nadzieję, że jutro już będę w stanie wstać! Dobra to ja wracam do leżenie i łykania obrzydliwych lekarstw które daje mi mama! Fuuu!
KTO Z WAS JESZCZE JEST CHORY!?

A oto moje fotki(z efektami żeby nie było wydać jak źle wyglądam) które udało mi się przed chwilką zrobić!
uśmiech tylko do zdjęcia :)




LoVe

sobota, 3 listopada 2012

Halloween i pytania


Cześć! Jak spędziliście halloween? Ja chodziłam po domach z przyjaciółmi. Nazbieraliśmy ponad 5 kg cukierków! :) Potem była impreza u koleżanki. Ale było upiornie! Nikogo nie było można poznać! Wszyscy byli tak namalowani i poprzebierani, że naprawdę wyglądaliśmy jak upiory! Gdy wybiła 24 wywoływaliśmy duchy. A potem opowiadaliśmy sobie straszne historie. Potem, gdy położyliśmy się spać, każdy straszył każdego. Praktycznie snu nie było. Drugiego dnia rozdzielaliśmy niezjedzone cukierki. Mało zostało...  Zarobiliśmy też trochę kasy. :) Bo niektórzy nie mieli cukierków więc dawali kasę. Impreza była świetna. A oto ja jako zombie xD:








  Bluzka - nie pamiętam, spodenki - sama robiłam, rajstopy - yyy..? 


Jeżeli chcecie zadać mi jakiekolwiek pytania pisz je tutaj http://www.youtube.com/watch?v=hKiZRJIBrRs Na wszystkie postaram się odpowiedzieć w filmiku który tutaj wstawię(nie wiem kiedy).

LoVe